Fragment przemówienia Sokratesa występującego w swojej obronie przed sądem. Słowa te przypisał Sokratesowi Platon

(...) gdybyście mi na to powiedzieli: Sokratesie, my teraz nie posłuchamy Anytosa [jeden z oskar­życieli Sokratesa], tylko cię uwolnimy, pod tym jednakże warunkiem, abyście nigdy więcej takimi poszukiwaniami nie bawił ani nie filozofował dalej, a jeśli cię znowu na tej robocie schwytamy, to zginiesz – jeślibyście mnie, jak mówię, pod tymi warunkami puścić mieli, to bym wam powiedział, że ja was, obywatele, kocham całym sercem, ale posłucham boga raczej aniżeli was i póki mi tchu starczy, póki sił, bezwarunkowo nie przestanę filozofować i was pobudzać, i pokazywać drogę każ­demu, kogo tylko spotkam, mówiąc, jak to zwykle, że ty, mężu zacny, obywatelem będąc Aten, miasta tak wielkiego i tak sławnego z mądrości i siły, nie wstydzisz się dbać i troszczyć o pieniądze, abyś ich miał jak najwięcej, a o sławę, o cześć, o rozum i prawdę, i o duszę (...) nie dbasz i nie trosz­czysz się o to?

I jeżeliby mi kto z was zaprzeczał i mówił, że dba, ja go nie puszczę i nie dam mu odejść, ale go będę pytał i badał, i przekonywał, i jeśli dojdę do przekonania, że on nie ma dzielności naprawdę, a tylko tak mówi, to będę go poniewierał, że o najwyższe wartości najmniej dba, a rzeczy lichsze wyżej stawia.

Platon, Uczta. Eutyrfon. Obrona Sokratesa. Kriton. Fedon, tłum. W. Witwicki, Warszawa 1982.

 

1. Wymień te wartości, które Sokrates uznał za „liche”, oraz te, które uważał za najważniejsze.

2.  Przedstaw obowiązki filozofa według Sokratesa