List Seneki do przyjaciela

(...) Mieszkam tuż obok term. Wyobraź sobie więc te najprzeróżniejsze głosy, których już uszy ścierpieć nie mogą. Siłacze ćwiczą się i wyrzucają w górę ręce obciążone ciężarami; kiedy starają się z wysiłkiem unieść je, czy też udają ten wysiłek, słyszę jęki; kiedy po wstrzymaniu oddechu robią wydech, słyszę syczące, przykre sapanie; kiedy trafi się jakiś próżniak, któremu sprawiają przyjemność pospolite masaże, słyszę klaskanie dłoni o dato, przy czym odgłos zmienia się w zależności od tego, czy dtoń spada na dato zwarta, czy płaska. A jak zjawi się sędzia sportowy i zacznie liczyć pitki - to już koniec! Dodaj do tego przyłapanego złodziejaszka, a także takiego amatora, co to roz­koszuje się swoim głosem, bo przecież w łaźni rozlega się on donośnie!

Masz dalej tych, co skaczą do wody z impetem, rozbijając ją. To jeszcze znośne, naturalne głosy! Ale wyobraź sobie piszczący i skrzekliwy głos niewolnika-depilatora! Ten nigdy nie milknie, chyba że jest zajęty wyrywaniem komuś włosów spod pach, ale wtedy ten drugi, ta jego ofiara, musi krzy­czeć zamiast tamtego. Dodaj najprzeróżniejsze nawoływania sprzedających ciastka, i masarza, i cu­kiernika, z których każdy na swój sposób, ale zawsze głośny, reklamuje swój towar.

Cyt. Za: L Winniczuk, Starożytni Grecy i Rzymianie, Warszawa 1968, s. 166

 

1. Wyjaśnij, jakie funkcje spełniały rzymskie termy.

2. Scharakteryzuj stosunek Seneki do spędzaniu czasu w termach. Co w cytowanym tekście wskazuje na taki właśnie stosunek?