Nuncjusz Cosmas Torres o unitach i dyzunitach w Polsce

O unitach i dyzunitach

(…)

Lubo teraźniejszy król polski, Zygmunt III, starał się z równą gorliwością o pojednanie schizmatyków z koś­ciołem, jako o nawrócenie lutrów i kalwinów, nie tyle jednak obfite zebrał owoce swych usilności, dlatego, że tamci, lud po większej części pospolity, mając wzbroniony przystęp do urzędów i starostw, nie dał się ująć ich ponętom, żeby przez odmianę religii zasłużyć na łaskę królew­ską. Nie można także użyć przeciw nim gwałtowniejszych środków, bo prócz wolności sumienia zaprzysiężonej przez króla, są na przeszkodzie Kozacy, lud bitny i śmiały, stojący w jej obronie czasem z prośbą, czasem z groźbą w ustach, a zawsze z orężem w ręku. Co z tych pogróżek wyniknąć kiedyś może, nie domyśla się kto nie wie, że jest ich 60000, kto nie ma wyobrażenia o ich sposobie wojowa­nia, zależącym na szybkim kupieniu, się i rozpraszaniu, w celu palenia, łupienia i wycinania mieszkańców, przez co w kilku godzinach ogromne czynią szkody, mianowicie w kra­ju otwartym i nie mającym fortec jak Polska. Z tego co się powiedziało wnosić już można, że liczba schizmatyków jest wielka w Polsce, i że przewyższać musi liczbę lutrów i kalwinów.

Mieszkają na Wołyniu, Podolu, Ukrainie, lecz właściwym ich gniazdem jest Ruś dzieląca się na trzy części: Ruś Czerwona z miastami Lwów, Przemyśl, do której liczy się także Wołyń; Ruś Biała rozciągająca się od Rygi, sto­licy Inflant, aż do granic moskiewskich i zawierająca Połock, Witebsk, Orszę, Mohylew; Ruś Czarna między Litwą i Wołyniem aż do Kijowa, z miastami Pińsk, Nowogrodek, Owrucz. (…)

Terożniejszy metropolita [unicki] pracował z wielką gorliwością nad nawróceniem schizmatyków, ale roku prze­szłego pomieszał mu szyki patriarcha jerozolimski, który przysłany przez konstantynopolitańskiego dla poświęcenia metropolity moskiewskiego, zatrzymawszy się po odbytej ceremonii na Rusi, gdzie był przyjęty z wielkim uszanowa­niem przez Kozaków, ufny w ich wsparcie i pomoc, ośmielił się złożyć, acz bezskutecznie, arcybiskupów kijowskiego i połockiego wraz ze wszystkimi biskupami unickimi, a na ich miejsce wyświęcił tyluż schizmatyków, którzy teraz noszą ubiór biskupi, żyją wygodnie ze składek osób swego wyznania i roszczą pretensje do dóbr kościoła unickiego. Odjeżdżając z Polski rzeczony patriarcha posunął zuchwałość do tego stopnia, iż zakazał  Kozakom wojować przeciw Moskwie, rozgrzeszył ich z grzechu, który zdaniem jego popełnili pomagając Polakom w wojnie z tym krajem, na ko­niec zostawił im rozkaz, aby pomordowali arcybiskupów i biskupów unickich. Taka bezczelność tego śmiałka, któ­ry wstrzymał postęp unii i zachwiał wielu nawet unitów, lubo ciężko obraziła króla i naród, lubo myślano skarcić ją przykładnie, uszła mu jednak bezkarnie, bo go nie śmiano przytrzymać z obawy Kozaków, których znana jest niepohamowana zapalczywość w rzeczach tyczących się ich religii. (…)

Dyzunici przekonani, że ich religia jest najlepsza w świecie, nie lubią niezmiernie gdy czasem kto z nich przejdzie na obrządek łaciński; widząc jednak, że ten tak dalece wygórował nad ich obrządek, żyją w ciągłej oba­wie, aby nie miano na celu ich całkowitej zagłady. (…)

Nie podobna wyrazić ile lud ruski nienawidzi, łacinników. Ta jego nienawiść aż do tego dochodzi stopnia, że widząc księdza łacińskiego plują na ziemię ze zgrozy i obrzydzenia. Stąd pochodzi, że niewielu Rusinów przystę­puje do unii, i że się napotykają większe trudności w ich nawróceniu niż lutrów i kalwinów. (…)

Historia Polski nowożytnej. Wybór tekstów źródłowych. Cz. I. Wybór tekstów i opracowanie Stefan Ochmann, Krystyn Matwiejewski, Wydawnictwo Uniwersytetu Wrocławskiego, Wrocław 1986

1. Kogo autor przekazu nazywa schizmatykami? Wyjaśnij pochodzenie tego określenia.

2. Wyjaśnij, kim byli wzmiankowani w tekście Kozacy.

3. Kim byli unici i dyzunici?

4. W jaki sposób autor przekazy tłumaczy nieskuteczność działań metropolity unickiego?

5. Wyjaśnij polityczne konsekwencje prowadzonej przez patriarchę jerozolimskiego prowadzonej wśród Kozaków agitacji antyunickiej.