2. 4. Początki Rzeczypospolitej Obojga Narodów

Geneza unii lubelskiej

W latach 1447-1492 Polska i Litwa były połączone unią personalną, która po śmierci Kazimierza Jagiellończyka została zerwana i zastąpiona unią dynastyczną. Od tego momentu o charakter wzajemnych stosunków toczył się nieustanny spór. Szlachta polska była zainteresowana utrzymaniem i zacieśnieniem związku z Litwą ze względów ekonomicznych – liczyła na możliwość kolonizowania ciągle jeszcze licznych pustek na Litwie.

Stosunek Litwinów uzależniony był w dużym stopniu od sytuacji międzynarodowej.  Wyraźnie dostrzegali korzyści płynące z wzmocnienia unii w okresie klęsk wojennych, a zupełnie tracili zainteresowanie nią w okresie zwycięstw. Ponadto Litwini nie byli jednomyślni w sprawie unii.  Zdecydowanymi przeciwnikami byli możni i książęta, którzy obawiali się, że silniejszy związek obu krajów doprowadzi do zmiany dotychczasowego ustroju Litwy, w wyniku czego stracą swoją uprzywilejowaną pozycję. Jednak i oni coraz bardziej zdawali sobie sprawę, że pozbawiona trwałego wsparcia ze strony Polski Litwa nie jest w stanie skutecznie przeciwstawić się ekspansji moskiewskiej, zmierzającej do odzyskania wszystkich ziem ruskich. Zainteresowanie unią rosło wśród bojarów, czyli szlachty litewskiej, liczącej na zdobycie pozycji politycznej, zbliżonej do tej, którą miała średnia szlachta w Polsce i zrównanie w prawach z arystokracją.

Jagiellonowie, którzy na Litwie mieli znacznie silniejsza pozycję niż w Polsce, nie byli zainteresowani nadmiernym zbliżeniem obu państw. Taki stosunek do zacieśnienia unii miał również w pierwszych latach swego panowania Zygmunt August. Dopiero rosnące zagrożenie ze strony Moskwy pod rządami Iwana IV Groźnego spowodowało zmianę jego stanowiska. Pod koniec życia August stał się gorącym zwolennikiem zawarcia unii realnej.

Jedną z przeszkód utrudniających zawarcie unii, był konflikt dotyczący jej charakteru. Zwolennicy ruchu egzekucyjnego w Polsce domagali się inkorporacji Litwy. Znacznie bardziej umiarkowane stanowisko miały polskie rody senatorskie, popierające dążenie Zygmunta Augusta do kompromisu. W przeciwieństwie do polskich egzekucjonistów, bojarzy oczekiwali związku na zasadach równorzędności. Inkorporacja była dla nich rozwiązaniem nie do przyjęcia.

Unia lubelska 1569 r.

Niezależnie od jakości wzajemnych związków politycznych, trwający od półtora wieku proces przenikania wpływów  polskich na Litwę nie tylko wyciszał tendencje separatystyczne, ale prowadził do polonizacji litewskich elit politycznych. Ostatnie dziesięciolecie poprzedzające zawarcie unii realnej było okresem intensywnych reform wewnętrznych, które upodabniały ustrój administracyjny i polityczny Litwy do polskiego pierwowzoru. Upodobniona została również organizacja sądowa, a system prawny został uporządkowany dzięki wprowadzeniu Statutu litewskiego.

Coraz bardziej realna perspektywa bezpotomnej śmierci Zygmunt Augusta, która oznaczałaby zerwanie dotychczasowych więzi między obu państwami, zmuszała do działania.

W 1569 r. zebrał się sejm w Lublinie. Obrady były bardzo burzliwe. Krytycznym momentem było potajemne opuszczenie obrad przez delegację litewską. Szlachta i senatorowie koronni skorzystali z okazji i dokonali inkorporacji Podlasia, oraz zamieszkałych przez ludność ruską Wołynia i Kijowszczyzny. Litwini wrócili do Lublina dopiero po opracowaniu własnego projektu unii. Wznowione rokowania były już poszukiwaniem satysfakcjonującego obie strony kompromisu. 

Zawarta w Lublinie umowa ustanawiała między Polską  a Litwą unię realną. Wchodzące w jej skład dwa odrębne i równorzędne podmioty – Korona i Wielkie Księstwo, tworzyły Rzeczypospolitą Obojga Narodów. Wspólnymi organami powstałej w ten sposób federacji były naczelne organa władzy: monarcha i sejm. Każdorazowy król Polski stawał się automatycznie wielkim księciem litewskim bez odrębnego aktu powoływania go na tron wileński. W sejmie dygnitarze koronni i litewscy mieli tworzyć wspólną izbę senatorską, a posłowie obu krajów – wspólną izbę poselską. Wspólna miała być również moneta, choć bito ją w każdym państwie osobno.

Obydwa państwa zachowywały odrębne urzędy centralne. Osobne miały być również skarb i wojsko. Litwa zachowywała również własny system prawa sądowego, w postaci uchwalonego tuż przed sejmem lubelskim II Statutu litewskiego. Szlachcie obu krajów przysługiwało prawo do nabywania ziemi na terenie całej Rzeczypospolitej.

Skutki unii lubelskiej

Unia polsko-litewska spotykała się i w dalszym ciągu spotyka z bardzo zróżnicowanymi ocenami. Inaczej postrzegają ją Polacy, inaczej Litwini i Rusini, ponieważ w dziejach tych narodów odegrała inną rolę. Krytyczny stosunek dyktowany jest najczęściej jej skutkami klasowymi i narodowościowymi. Unia zawarta została w interesie szlachty i choćby z tego powodu realizowała jej interesy. Pociągało to za sobą gwałtowne pogorszenie położenia chłopów litewskich i ruskich. Jednocześnie elity polityczne ulegały procesom polonizacyjnym. Społeczności ruska i litewska traciły w ten sposób najbardziej dynamiczne jednostki, co obniżało możliwości rozwoju ich rodzimej kultury.

Niewątpliwie pozytywnym rezultatem zawarcia unii było wzmocnienie autorytetu i potencjału zbrojnego federacji polsko-litewskiej, która w polityce zagranicznej występowała jako jedność. Dzięki współdzia­łaniu Korony i Wielkiego Księstwa udało się zahamować ekspansję państwa moskiewskiego na tereny należące do Księstwa. Ceną, jaką Litwa musiała zapłacić za poprawę swego bezpieczeństwa, było zahamowanie jej samodzielnego  i indywidualnego rozwoju politycznego.

Dla Polski zawarcie unii oznaczało zasadniczą zmianę w priorytetach politycznych. Odtąd z konieczności w centrum jej zainteresowań znalazły się problemy wschodnie, które zepchnęły w cień tak ważne kwestie, jak umocnienie się panowania polskiego w Prusach Książęcych, czy odzyskanie Śląska.

W stosunkach polsko-litewskich bilans kosztów i zysków można uznać więc za porównywalny. Inaczej wygląda sytuacja na terenach ruskich, wcielonych w 1569 r. do Korony. Zaczęły tam powstawać potężne latyfundia magnackie. Gwałtownie zaostrzało się poddaństwo chłopów. Spolonizowane elity ruskie zaczęły wchodzić w koligacje z polskimi rodami magnackimi i sięgać po tytuły i godności koronne. Stworzyło to przesłanki do odzyskania przez magnaterię jej dawnej pozycji politycznej i stopniowego przekształcania dotychczasowego ustroju  Rzeczypospolitej Obojga Narodów w oligarchię magnacką. Rezygnacja z utworzenia na tych ziemiach trzeciego członu federacji, równorzędnego Koronie i Wielkiemu Księstwu, stało się przyczyną narastających konfliktów społecznych, politycznych i religijnych, których Rzeczpospolita nie potrafiła rozwiązać.

Unia brzeska

Wcielenie do Korony ziem ruskich, zamieszkałych głównie przez ludność wyznającą prawosławie, spowodowało bardzo poważne zmiany w strukturze wyznaniowej Polski. Stwarzało to groźną sytuację polityczną, ponieważ zgodnie z doktryną prawosławia, Kościół podporządkowany był władzy świeckiej, a zwierzchnictwo nad Cerkwią w Polsce sprawował, leżący w granicach Turcji, patriarchat konstantynopolitański. Sytuację komplikowały dodatkowo roszczenia do zwierzchnictwa nad Kościołem prawosławnym w Polsce patriarchatu moskiewskiego.

W tej sytuacji pod koniec XVI w. pojawiła się koncepcja podporządkowania Cerkwi polskiej papiestwu. Odbywający się w 1596 r. w Brześciu synod biskupów prawosławnych ogłosił unię z Rzymem. W ten sposób powstał Kościół, nazywany odtąd greckokatolickim lub unickim. Istotą unii brzeskiej było uznanie przez duchowieństwo prawosławne władzy papieskiej przy jednoczesnym zachowaniu własnych obrzędów i liturgii w języku słowiańskim.

Problem unii brzeskiej głęboko podzielił wyznawców prawosławia. Część z nich, nazywana dysunitami, odmówiła przystąpienia do unii. Król Zygmunt III pozbawił ich początkowo prawa do posiadania własnej organizacji kościelnej. Wywołało to silny opór przywiązanych do tradycyjnej religii szerokich rzesz społeczeństwa – drobnej szlachty ruskiej, Kozaków, mieszczan i chłopów. Stopniowo opór przeciwko unii nabierał charakteru walki o zachowanie odrębności narodowościowej i rodzimej kultury. Wkrótce też pod naciskiem szlachty prawosławnej z księciem Konstantym Ostrogskim na czele, sejm uchwalił przywrócenie dawnej hierarchii prawosławnej z metropolią w Kijowie. W ten sposób podziały religijne na wschodnich kresach polskich uległy dalszemu pogłębieniu. Wkrótce coraz wyraźniej zaczęły się pokrywać z podziałami narodowościowymi i społecznymi. Magnateria i szlachta, w miarę polonizowania się, przechodziła na obrządek katolicki, a warstwy uboższe pozostawały przy prawosławiu.